Polacy: rząd wyjaśni


Edyta Żemła 26-04-2010, ostatnia aktualizacja 26-04-2010 01:46

Dwie trzecie badanych ufa, że uda się ustalić przyczyny katastrofy w Smoleńsku

Większość ankietowanych uważa, że polskie władze robią wszystko, by wyjaśnić tragedię pod Smoleńskiem – wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rz”.

Wysiłki rządu zmierzające do ustalenia przyczyn katastrofy samolotu Tu-154M, w której 10 kwietnia zginął prezydent Lech Kaczyński, jego żona Maria oraz 94 inne osoby, dobrze ocenia aż 67 proc. badanych.

26 proc. uważa, że rząd nie robi w tej sprawie wszystkiego.

Wysiłki władz zmierzające do wyjaśnienia przyczyn smoleńskiej tragedii najbardziej doceniają osoby z wyższym wykształceniem (84 proc.).

– To duże zaufanie jest rezultatem pierwszych działań, jakie zostały podjęte przez władze natychmiast po katastrofie, oraz obietnic składanych przez przedstawicieli rządu, że społeczeństwo pozna wszystkie szczegóły zdarzenia – ocenia prof. Andrzej Rychard, socjolog z PAN i SWPS.

Czy władzom uda się utrzymać taki sposób informowania o katastrofie, by zachować wysokie zaufanie społeczne? Prof. Rychard jest sceptyczny. – Spotkania prokuratorów, którzy badają przyczyny katastrofy, z mediami każą przypuszczać, że postępowanie wyjaśniające będzie trwało długo. A kontrowersyjnych pytań, na które nie udziela się odpowiedzi, jest sporo – twierdzi.

W jaki sposób gabinet Donalda Tuska będzie informował o przyczynach katastrofy, okaże się w środę. Jak zapowiedział rzecznik rządu Paweł Graś, wtedy premier przedstawi „pełną informację dotyczącą zakończenia pierwszego etapu działania instytucji państwa, działalności komisji i wszystkich urzędów odpowiedzialnych za prace nad badaniem okoliczności wypadku”.

Z kolei już dziś premier spotka się z Edmundem Klichem, szefem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Kilka dni temu wrócił on z Rosji, gdzie komisja bada przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem. Po powrocie w TVN 24 ostro skrytykował działania polskiej administracji rządowej. Powiedział też, że jego komisja nie miała żadnego wsparcia w Rosji.

– Na moją skargę do ministra obrony Bogdana Klicha, że nie mam jeszcze tłumacza, dostałem odpowiedź: „To co pan robi tam od trzech dni? To pan powinien go sobie załatwić”. Dalej pan minister Klich, powołując się na swoje rozporządzenie, zmuszał mnie wprost do współpracy z polską prokuraturą – powiedział szef PKBWL.

Edmund Klich twierdzi też, że nasza administracja w relacji ze stroną rosyjską pozostaje w roli petenta.

Ryszard Kalisz, poseł lewicy, prawnik z wykształcenia, wyjaśnia „Rz”, że zawsze zasada jest taka, iż śledztwo prowadzi kraj, na którego terenie doszło do katastrofy lotniczej. – W każdej chwili jednak polska prokuratura może wystąpić do strony rosyjskiej o dopuszczenie jej do konkretnej lub wszystkich czynności procesowych. Może też poprosić o przejęcie śledztwa – wyjaśnia Kalisz.

Zdaniem europosła PiS Marka Migalskiego Polacy już jakiś czas temu powinni skorzystać z tego rozwiązania. – Sytuacja jest absolutnie niekomfortowa, a mówiąc mocniej: niebezpieczna – mówił w TVN.

Bogdan Klich w sobotę rozmawiał w Moskwie m.in. z wicepremierem Rosji Siergiejem Iwanowem. Po spotkaniu minister oświadczył m. in., że „nie ma ważniejszego zadania przed rządami Polski i Rosji niż wyjaśnienie przyczyn tej tragedii”.

Rzeczpospolita

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s