Stronę polską pozbawiono dowodów


Czwartek, 20 maja 2010

Z Małgorzatą Wassermann, córką posła Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem, rozmawia Marcin Austyn

Informacje, jakie przekazała wczoraj rosyjska komisja badająca przyczyny wypadku prezydenckiego samolotu, przybliżają nas do prawdy o tej tragedii?
– Ta informacja dla nas brzmi dość jednoznacznie: nigdy nie dowiemy się prawdy i tak jak Katyń ten sprzed 70 lat, tak i teraz ta tragedia zostanie przez Rosję przed nami całkowicie ukryta. Jesteśmy odcięci od informacji i nigdy ich nie dostaniemy. Jesteśmy tym załamani i zszokowani. W mojej ocenie, niestety, polska współpraca ze stroną rosyjską była i jest fikcją.

Jednak otrzymaliśmy od komisji garść szczegółów: w samolocie nie było wybuchu, pożaru, awarii, piloci raczej nie byli naciskani, wiedzieli, jaka była pogoda…
– Tak – lotnisko było świetne, samolot był sprawny – nasuwa się tu tylko jedna konkluzja: oni tak po prostu w pewnym momencie postanowili, że się rozbiją, i zrealizowali swój zamiar. To, co usłyszeliśmy, chyba tylko w taki sposób można podsumować.

Do tej pory nic nie wiemy także na temat czarnych skrzynek Iła-76, które mogłyby pomóc zweryfikować, czy smoleńska kontrola lotów popełniła błąd.
– Te skrzynki z pewnością są nie do przecenienia i one powinny być zabezpieczone od razu po wypadku. Przecież informacje na nich zawarte zacierają się, bo nagrywają się na nie kolejne dane. W moim odczuciu, Rosjanie pokazali dzisiaj swoją prawdziwą twarz i mówienie o jakiejkolwiek współpracy – szczególnie pomiędzy polskim i rosyjskim wymiarem sprawiedliwości – to mrzonki.

Czego spodziewała się Pani po wstępnym raporcie komisji?
– Nie spodziewałam się jakiegoś wielkiego przełomu, ale też nie spodziewałam się, że zostaniemy pozbawieni wszelkiej nadziei na poznanie prawdy.

Dalsze prokuratorskie śledztwo nie przyniesie żadnych odpowiedzi?
– To w Rosji? Nie mam już żadnych złudzeń.

A polskie działania?
– One nic nie zmienią, bo Polacy nie mają do niczego dostępu.

Dokumenty, które otrzymujemy od Rosjan, nie mają znaczenia?
– Tak naprawdę Rosjanie niczego nam nie przekazali, więc my faktycznie nie mamy dostępu do żadnych dokumentów. Proszę wsłuchać się w poniedziałkową wypowiedź prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, który powiedział, by rodziny ofiar katastrofy ustanawiały swoich pełnomocników w Rosji – taka wypowiedź jest dla nas dość jednoznaczna: ci pełnomocnicy będą wiedzieć więcej niż polska prokuratura.

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s