Koniec z wrotami od stodoły?


Czwartek, 27 maja 2010

Już w czerwcu może zostać rozpisany przetarg na zakup nowych samolotów, którymi będą latać najważniejsi polscy politycy. Państwa nie stać na zwłokę rządu koalicji PO – PSL w tej sprawie. Według naszych informacji, założenia specjalnej komisji Ministerstwa Obrony Narodowej będą przewidywały zakup dwóch maszyn o zasięgu co najmniej 8 tys. km, co pozwoli na loty do USA, Chin czy Afganistanu bez międzylądowania. Wyeksploatowany Tu-154 osiąga tylko ponad 6 tys. kilometrów. Potrzeba wyłonienia dostawcy samolotów dla VIP-ów jest paląca. Przewożący oficjeli 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego za dwa lata praktycznie już nie będzie miał czym latać.

Zdaje się, że od polskich pilotów nie będzie się już wkrótce wymagać, by latali „nawet na wrotach od stodoły”, żeby użyć poniżającego określenia marszałka Bronisława Komorowskiego, które miało podkreślać niezwykłe umiejętności polskich pilotów. Po serii ostatnich katastrof jest ono coraz rzadziej przywoływane i bardziej kojarzy się z karygodnymi zaniedbaniami w wymianie floty powietrznej.

Rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej potwierdził, że dobiega końca opracowywanie koniecznych parametrów samolotów, które zamierza zakupić rząd. – Wstępne założenia do przetargu są opracowywane, przygotowujemy wstępne warunki techniczne. Stosowna komisja działa w resorcie obrony od kilku miesięcy. Pracuje w porozumieniu z czterema kancelariami: premiera, prezydenta, Sejmu i Senatu. To one będą dysponentem nowych maszyn. Ostateczna decyzja zostanie podana w dniu ogłoszenia przetargu – tłumaczy Sejmej.

Planowany zakup maszyn o zasięgu co najmniej 8 tys. km to nowa jakość w przewozach polskich VIP-ów. – One pozwalają na lot do Afganistanu bez międzylądowania – zaznacza gen. Anatol Czaban, szef szkolenia Sił Powietrznych, który również bierze udział w pracach komisji MON. To zaś oszczędza czas, pieniądze i poprawia komfort oraz bezpieczeństwo lotu, redukując liczbę niebezpiecznych operacji lotniczych – lądowania i startu.

Nowe samoloty prawdopodobnie nie będą tak duże jak Tu-154, który mógł zabrać na pokład ponad 100 pasażerów. Wspomniana komisja przyjęła, że samoloty zakwalifikowane jako średnie będą mogły zabrać na pokład do 19 pasażerów, natomiast duże – do 50-70 osób.

– Wszystkie komisje przygotowujące od 1993 r. wnioski dotyczące warunków, jakie powinny spełniać nowe maszyny, dochodzą praktycznie do tych samych konkluzji. Otóż współczesny samolot do transportu VIP-ów musi spełniać cztery kryteria: wszystkie szeroko pojęte warunki bezpieczeństwa, musi być podatny na modernizacje, zapewniać pewien komfort i być akceptowalny w relacji koszt – efekt, tzn. musi być tani w eksploatacji i zapewniać łatwą obsługę – wyjaśnia gen. Czaban.

Eksperci są zgodni, że tylko kilku producentów oferuje maszyny spełniające wszystkie powyższe warunki. Wśród samolotów średniej wielkości wymieniają przede wszystkim Boeinga 737. – Niedawno nawet Alaksandr Łukaszenka kupił taki samolot – mówi doświadczony pilot, zastrzegając sobie anonimowość. Jego zdaniem, warunki te spełnia także Embraer 175. Na uwagi, że niektórzy mają zastrzeżenia co do jego bezpieczeństwa, odpowiada, iż rzeczywiście jego wcześniejsze wersje miały wady, ale w ostatnich latach zostały one wyeliminowane.

Ekspert przyznaje, że do przetargu mogłyby stawać także np. amerykański Gulfstream i francuski Dassault, oferujące samoloty klasy Falcon, czy też kanadyjski Bombardier. Ale według niego, najczęściej wykorzystywane na świecie są właśnie maszyny Boeinga i Embraera, dlatego na żadnym lotnisku nie powinno być problemu np. z ich naprawą w przypadku awarii. Samoloty klasy Falcon, produkowane np. przez Dessault i Gulfstream oraz europejski Airbus są wciąż droższe w eksploatacji niż np. maszyny konkurencyjnego Boeinga.

Nie tylko embraery

Po katastrofie pod Smoleńskiem w 36. SPLT pozostał jeden Tupolew 154, taki sam, jaki rozbił się 10 kwietnia. Ale dopiero w lipcu tego roku wróci on z remontu w rosyjskich zakładach Aviakor w Samarze. Poza tym nie jest pewne, czy maszyna nadal będzie przewoziła polskich polityków. Tymczasem jest to jedyny samolot w zasobach specpułku, którego zasięg przekracza 6 tys. km, a i tak nie jest w stanie dolecieć np. do USA bez międzylądowania. W dodatku okres jego eksploatacji wkrótce dobiegnie końca.

Natomiast już za mniej więcej 2 lata kończy się resurs dwu 30-letnich maszyn Jak-40 (zasięg do 1,8 tys. km). Minister Klich zapewnił, że nie będą już remontowane. Wiek eksploatacji pozostałych dwóch jaków także niedługo się zakończy. W tej sytuacji w 36. SPLT pozostałyby praktycznie tylko śmigłowce i transportowe bryzy (zasięg ok. 1,4 tys. km).

Oznacza to, że właściwie nie mamy obecnie średnich i długodystansowych samolotów. Rzecznik ministerstwa obrony przyznaje, że właśnie takie maszyny resort będzie chciał pozyskać dla specpułku w ramach przygotowywanego przetargu.

Pewne jest natomiast, że już w najbliższych tygodniach polscy politycy będą mieli do dyspozycji dwa niemal nowe (oddane do użytku w ubiegłym roku) Embraery 175 wypożyczone od Polskich Linii Lotniczych LOT na 4 lata, z możliwością skrócenia tego okresu w przypadku wcześniejszego zakupu innych maszyn.

To ważna okoliczność, bo część ekspertów uważa embraery za samoloty awaryjne, drogie w eksploatacji, a nawet niespełniające wszystkich warunków bezpieczeństwa. – Maszyna jest od początku eksploatowana i nie sprawia żadnych większych problemów – oburza się na takie uwagi rzecznik PLL LOT Jacek Balcer. Wypożyczone embraery zabierają na pokład 82 pasażerów, ale mają zasięg tylko do ok. 2,6 tys. kilometrów.

LOT-em do Afganistanu?

Eksploatacja embraerów z LOT ujawnia kolejny problem związany z niedawnymi eksperymentami ministra Bogdana Klicha. Po tragedii w Smoleńsku zastanawiał się on nad całkowitą likwidacją 36. SPLT i podpisaniem umowy z LOT-em na przewóz najważniejszych osób w państwie. W ten sposób minister, jak i szef rządu rozumieli realizację polityki „taniego państwa”, wyśmiewaną jednak przez ekspertów.

– Nie wyobrażam sobie, żeby LOT z cywilnymi załogami woził polityków np. do Afganistanu – mówi wprost były wiceminister obrony narodowej dr hab. Romuald Szeremietiew. – Loty organizowane przez wojsko są dziś standardem. Nietypowe są właśnie loty VIP-ów samolotami cywilnymi. I to one w rzeczywistości kosztują więcej, bo trzeba zapewnić dodatkowe środki bezpieczeństwa realizowane w nietypowy sposób – zaznacza.

Z naszych informacji wynika, że sami przedstawiciele LOT-u wcale nie są zachwyceni pomysłami resortu obrony. Dlaczego? Główny problem to niemal konieczność częstego lądowania na wojskowych lotniskach w różnych częściach świata, objętych w dodatku konfliktami, jak np. w Afganistanie, gdzie nasi politycy podróżują ostatnio dość często.

Rzecznik LOT-u nie chce komentować tej sprawy. Ale na pytanie, czy piloci cywilni poradzą sobie z lądowaniem także na lotniskach wojskowych, np. takim, jak to w Smoleńsku, odpowiada: to zależy od tego, czy konkretne lotnisko jest przygotowane na przyjęcie naszego samolotu. Szkopuł w tym, że lotniska te często nie są dostosowane do standardów lotnictwa cywilnego.

– Zasadniczo samoloty lotnictwa cywilnego mają pewne ograniczenia wynikające z konieczności przestrzegania instrukcji operacyjnej. Umowa ze stroną rządową będzie zawierała z pewnością zapisy regulujące tę sprawę – dodaje krótko Balcer.

Koniec z eksperymentami?

Może więc tym razem twarda rzeczywistość zweryfikuje coraz dziwniejsze pomysły ministra Bogdana Klicha w MON. Jeśli wymienione warunki będą rzeczywiście zawarte w przygotowywanym przetargu, jest szansa, że tym razem zostanie on rozstrzygnięty, a kupione samoloty będą na miarę potrzeb polskiego państwa, a nie interesów lobbystów firm lotniczych.

Dotychczasowe doświadczenia, coraz trudniejsza sytuacja 36. SPLT i kolejne katastrofy w siłach powietrznych powinny nauczyć rządzących, że nawet jeśli nie potrafią zadbać o interesy ani wizerunek państwa polskiego, powinni umieć zadbać przynajmniej o własne bezpieczeństwo.

Mariusz Bober

Nasz Dziennik

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s