Stenogram z tezą. Akt I


Rebellis, 2 czerwiec, 2010 – 11:06

Stenogram, którym uraczyli nas wczoraj wybitni specjaliści od ukierunkowywania śledztwa na jedynie słuszne tory, stanowić móże co najwyżej wdzięczny obiekt badań dla literaturoznawcy, specjalizującego się w literaturze tendencyjnej. Tezy są tu jeszcze bardziej przejrzyste niż u mistrzyni gatunku Orzeszkowej, a konsekwencja w ich propagowaniu wprost fanatyczna. Polskojęzyczni działacze „pracy u podstaw” aż do późnych godzin nocnych niestrudzenie nieśli wczoraj ludowi „kaganiec oświaty”, rzucający wszak tak jaskrawe światło na samobójcze zwyrodnienie pilotów, którzy zginęli „na własne życzenie”. I czynić to będą owi niezmordowani działacze z równym samozaparciem niewątpliwie dopóty, dopóki jedynie słuszna teza nie zagości w większości ciemnych łbów. Wszystko to, rzecz jasna, według mechanizmów i procedur, które laikom przybliżył już jakiś czas temu Antoni Macierewicz w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem.

Co do kwestii autentyczności „oryginalnych” informacji zapisanych na nośnikch magnetycznych, jakimi są czarne skrzynki, niezależni eksperci dawno już sygnalizowali swoje zastrzeżenia i wątpliwości. Z punktu widzenia suwerenności Rzeczpospolitej straciły one wiarygodność z chwilą przejęcia ich przez służby obcego państwa. Wiarygodności kopi tychże nie ma zatem nawet sensu komentować, gdyż równie dobrze moglibyśmy gawędzić o znaczeniu dla śledztwa papieru, którym rozmaici Millerowie, Tuskowie i Klichy podcierają sobie siedzenia po ataku biegunki, którego doświadczają pewnie już na samą myśl, co by się stało, gdyby nie zastosowali się do putinowskich wytycznych.

Ujawnienie stenogramów z tezą nie jest oczywiście przypadkowe ani w kontekście formy upublicznienia, ani w kwestii czasu, w jakim tego dokonano. Można było przecież przy okazji rozpowszechnić bezecne i arcydurne łgarstwo, jakoby Jarosław Kaczyński wykazał się ubolewania godną determinacją w podłym dążeniu do uniemożliwienia opinii publicznej zapoznania się z rozmowami pilotów. Ach, ten niecny łotr i hipokryta, który obłudnie zrzeka się przywilejów należnych politykom, byle tylko odmówić społeczeństwu prawa do informacji! Nie szkodzi, że nic podobnego nie powiedział, od kiedy to w POlityce liczy się prawda? Całe szczęście, że nad arcydziełem pióra wybitnych twórców rosyjskiej literatury tendencyjnej czuwają tacy znawcy tematu jak Bronisław Komorowski. Teraz ludzie mają o czym rozprawiać, pies z kulawą nogą nie zainteresuje się debatami, programami, merytorycznymi dyskursami.

Pamiętajmy, iż to zaledwie akt I. Przedstawienie dopiero się zaczyna. Dziś rano pojawiły się już komentarze, że stenogram z rozmów pilotów pochodzi z maja, a strona rosyjska odmówiła jego autoryzacji. Trwają zapewne ostatnie prace korekcyjne nad tekstem kolejnych aktów, które zostną nam objawione w stosownym czasie, bezsprzecznie jeszcze przed wyborami. Wówczas przedstawione nam zostaną pozostałe persony dramatu, ukryte obecnie w rozmówcach anonimowych. Jakie personalia, twarze i głosy otrzymają owi tajemniczy bohaterowie, podpowiada nam konwencja literatury tendencyjnej, do której sprowadza się całe to żałosne śledztwo z putinowską tezą. A może pojawią się też jakieś rekwizyty? Może okaże się na przykład, że rozjuszony Lech Kaczyński wymachiwał nad głowami załogi szabelką? Albo nieobliczalna Anna Walentynowicz przywaliła kapitanowi Protasiukowi swoją kulą? Fantazja twórców jest na tym polu nieograniczona, a miejsca w tekście stenogramu na dopisanie odpowiednich dialogów zapewniono aż nadto. Stroną techniczną tej operacji twórczej zajmą się prześwietni specjaliści, a o kolportację jedynie słusznych tez zatroszczą się z właściwą sobie gorliwością polskojęzyczni aktywiści. Grunt pod pozytywną recepcję społeczną jest już od dawna zaorany, ziarna tez zasiane. Trzeba je tylko tkliwie pielęgnować i czekać, aż przyniosą plon.

Uważam, że wszyscy powinniśmy postawić sobie za punkt honoru obronę dobrego imienia tych, których już w chwili po katastrofie postanowiono obarczyć winą za tragedię. Zbrodniczy werdykt owych plugawych, zdradzieckich ustaleń ujmuje się właśnie, niejako na naszych oczach, w stenogram z tezą, potwierdzającą założenia tego monstrualnie tendencyjnego śledztwa.

Cześć pamięci załogi i pasażerów, którzy ponieśli śmierć 10 kwitnia pod Smoleńskiem! Prawdy, a nie grafomańskich popisów spec-twórców spod znaku literatury tendencyjnej! Prawdy – brzmi nieco naiwnie, bo tej zapewne nie poznamy nigdy. A więc przynajmniej zbiorowego sprzeciwu wobec kłamstwu i nieprawdzie, bo to akurat jest i w naszym zasięgu, i w naszej mocy!

Niepoprawni.pl

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s