Stenogramy, łżefachowcy, kłamliwe elity i kara!


balsam, 4 czerwiec, 2010 – 00:23

Z przerażeniem, smutkiem i zażenowaniem przyjmuję komentarze wypowiadane we wszelakich oficjalnych ogólnokrajowych mediach, oceniających podrzucone nam stenogramy z lotu nr. 101. To, materiały przygotowane w Rosji,Moskwie, w państwie gdzie władza jest bez wiary, zasad i honoru, to akurat nikogo nie interesuje. Mniejsza zresztą o Rosję i o jej interesy, obecnie sprawa stenogramów toczy się w Polsce.

Nagle znalazło się tak wielu specjalistów, którzy bez żadnych skrupułów, obrzucają błotem polskich pilotów, polskie wojsko, polskie metologie szkoleniowe, wszystko to, co było naszą dumą. Bo przecież od dziesiątków lat polscy piloci są najlepszymi pilotami na świecie.

Posługują się stenogramami, tymi samymi, które ja, jak i ty masz do dyspozycji, odnajdują w tych stenogramach rzeczy, słowa, przykłady, których ja nie widzę. Oskarżają, depczą, wyzywają od najgorszych za sprawy, których nie ma. Nie ma tam złamania procedur, nie ma zmuszania do lądowania, nie ma decyzji o lądowaniu, nie ma lądowania!!!

Zarzucają obecność innych osób w kabinie, tak jakby to był samolot liniowy a nie samolot z prezydentem, państwowy.

Ludzie, którzy doskonale znają te sytuacje, kiedy podróżują w dobrym, swojskim towarzystwie, kiedy na pokładzie nie ma wrogów, nie ma samobójców. Całe prawie te 40 minut, poświęcone jest pracy, nie ma tam nic, coby odwracało uwagę załogi od zadania, wszystko co napisane jest w stenogramie-nie wiemy czy prawdziwy czy nie, oceniamy to co jest-poświęcone jest wyłącznie przebiegowi, procedurom i parametrom.

We wszystkich tych łżedyskujach zarzuca się złamanie wszelkich procedur??? To, że załoga wiedziała o warunkach pogodowych a podjęła samobójczą decyzję o lądowaniu a tego wogóle nie ma w dostępnych stenogramach, chyba, że „oni”korzystają z innych. Dyskutanci są tak dobierani, że nikt nie oponuje, wszyscy się zgadzają, nawet uzupełniają niewypowiedziane jeszcze obelgi. Zwracają uwagę na to kto był w kabinie, co powiedział, co to mogło oznaczać, nic do cholery nie oznaczało!!!

Nikt nie próbuje nawet analizować najważniejszego momentu tego lotu, od wysokości 400metrów. Cała procedura próby podejścia do lądowania, do czego każdy pilot ma prawo na takim lotnisku. Ja naprawdę jestem laikiem w tych sprawach, nigdy nie leciałem samolotem, poprostu boję się, ale przeczytałem to już kilkadziesiąt razy i jestem przekonany, że zachowane zostały wszystkie procedury w kabinie pilotów jak i w kontakcie z naziemną kontrolą.

Nie ma w tych stenogramach zaznaczonych żadnych znaków interpunkcyjnych i nie wiemy w jakim stanie emocjonalnym znajduje się załoga od momentu 400 m. bo proszę zwrócić uwagę ile słów pada w kabinie

  • 10.39,59,3 400m
  • 10.40,14,6 kontrola naziemna”4 na kursie i ścieżce”
  • 10.40,17,6 kapitan”na kursie i ścieżce”
  • 10.40,26,7 250m
  • 10.40,27,8 kontrola naziemna”3 na kursie i ścieżce”
  • 10.40,32,4 kontrola naziemna „reflektory włączcie”
  • 10.40,34,8 kapitan „włączone”
  • 10.40,38,1 150m
  • 10.40,39,9 kontrola naziemna „2 na kursie i ścieżce”

Od tego momentu brak potwierdzenia i głosu kapitana, co utwierdza mnie w przekonaniu, że już wiedział, że jest coś nie tak i usiłował szukać, walczyć o przetrwanie i zdawał sobie sprawę z pułapki, jaka by ona nie była

  • 10.40,49,2 drugi pilot”w normie”

co w normie do cholery??? Nie było pytania, nie wiemy w jakiej tonacji było to wypowiedziane?

  • 10.40,51,2 drugi pilot”odchodzimy”

Nie wiemy jak to powiedział czy zapytał??? czy stwierdził fakt??? Bo później jest już tylko odliczanie!!!

Nikt nie próbuje podjąć przyczyn złego naprowadzania somolotu przez kontrolę naziemną, która według mnie, laika powinna dzięki radarom widzieć dokładnie wysokość, odległość i pozycję somolotu względem pasa i od wysokości 400m powinien dokładnie widzieć, że samolot ma nieprawidłową trajektorię lądowania, o czym powinien natychmiast powiadomić załogę??? Dlaczego tego nie zrobiono??? Załoga za późno zorientowała się o pułapce, o przygotowanej katastrofie.

Chodzi o to dlaczego się o tym nie dyskutuje, pomija się wszystkie wersje niezgodne z wersją z 10 kwietnia??? Czyż ci wszyscy dyskutanci nie mieszkają w Polsce??? Nie mają sąsiadów??? Nie boją się tak kłamać w żywe oczy??? Czy nie widzą, że katastrofy chodzą po ludziach, a ludzie też mają ograniczoną cierpliwość.

Nie mówię tutaj tylko o łżespecjalistach lotnictwa, ale wogóle o łżeelitach, którzy cały czas obrażają moją i myślę, że nie tylko moją inteligencję. Pamiętajcie kłamczuchy, ludzie pamiętają i wiedzą gdzie!!! Niczego, ani społeczeństwa się nie boją, czy to nie dziwne w 40 milionowym kraju???

Niepoprawni.pl

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s