To żołnierze ukradli karty kredytowe


Wtorek, 8 czerwca 2010

Rosjanie przyznali się, że zatrzymali czterech swoich żołnierzy podejrzewanych o kradzież kart kredytowych należących do Andrzeja Przewoźnika, jednej z ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Informacja została podana późnym wieczorem czasu moskiewskiego, już po głównym wydaniu wiadomości telewizyjnych. Wcześniej Rosjanie zdecydowanie zaprzeczali, aby ktokolwiek został zatrzymany w związku z tą sprawą.

Przy użyciu jednej z kart z konta Andrzeja Przewoźnika ukradziono około 6 tys. złotych. W niedzielę o kradzież pieniędzy rzecznik rządu Paweł Graś obwiniał funkcjonariuszy smoleńskiego OMON (siły specjalne milicji), którzy zabezpieczali teren katastrofy polskiego Tu-154M. Z kolei Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska, rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, mówiła, że strona rosyjska miała zatrzymać nie milicjantów, a czterech żołnierzy, którzy także brali udział w zabezpieczaniu miejsca katastrofy. Te słowa wywołały w Moskwie burzę. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji kategorycznie zaprzeczyło, by smoleńscy milicjanci ograbili zmarłego. Co więcej, Moskwa twierdziła, że nikogo nie zatrzymano w związku ze sprawą. Resort uznał oskarżenia za bluźniercze i cyniczne, a na obronę dobrego imienia rosyjskiej milicji przypomniał, że pełniący obowiązki prezydent Polski, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski nadał czterem smoleńskim milicjantom wysokie odznaczenia państwowe właśnie za ich pracę przy likwidowaniu następstw katastrofy i wyjaśnianiu jej okoliczności. Wczoraj do sprawy odniosło się też Dowództwo Wojsk Wewnętrznych MSW, które także zaprzeczyło, by to żołnierze tej formacji byli winni.

Wczoraj Paweł Graś rozbieżności w podawanych informacjach zrzucił na karb niedoskonałej komunikacji między urzędami administracji państwowej i potwierdził, iż zatrzymani mieli zostać żołnierze podejrzani o kradzież. A ABW przekazała prokuraturze oficjalne pismo z informacją, że przestępstwa dokonało czterech żołnierzy służących w jednostce garnizonu smoleńskiego. Potwierdziła to Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która podjęła śledztwo w tej sprawie. Jak poinformowała prokurator Monika Lewandowska, z karty Andrzeja Przewoźnika w dniach 10-12 kwietnia dokonano 11 wypłat na łączną kwotę około 6 tys. złotych. Lewandowska zaznaczyła, że odnotowano także sześć nieudanych prób wypłaty pieniędzy z innej karty zmarłego. Śledztwo w tej sprawie warszawska prokuratura prowadzi od 14 maja, jednak dotąd śledczy nie otrzymali od Rosjan żadnych informacji o zatrzymaniu sprawców. – Zwróciliśmy się o zapis z monitoringu miejsc, w których realizowane były wypłaty – dodała Lewandowska. Wniosek ten został sformułowany jeszcze w maju i prokuratura nadal czeka na jego realizację.

Rosyjskie władze nie podjęły więc współpracy z naszymi śledczymi i uciekły się do stosowanej wiele razy w przeszłości metody: okazywania oburzenia. A gdy już nie dało się ukryć przestępstwa żołnierzy, przyznali się do tego, tak aby jak najmniej Rosjan się o tym dowiedziało. Niestety, wiele rzeczy osobistych ofiar katastrofy nie wróciło do rodzin. Ile z nich również zostało skradzionych?

Marcin Austyn

Nasz Dziennik

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s