Pytam, z czego nie skorzystał Tusk


Piątek, 11 czerwca 2010

Z Jerzym Polaczkiem, posłem KP Polska Plus, byłym ministrem infrastruktury, rozmawia Paweł Tunia

Co wiemy dwa miesiące po katastrofie prezydenckiego tupolewa na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj?
– Trudno to nazwać informacjami, jest to raczej bardzo selektywny zbiór tylko cząstkowych danych. Co do kwestii zasadniczych nikt nie odpowiada na istotne pytania, a jako posłowie nie mamy pełnej wiedzy na temat działań czy zaniechań MSZ i MON, a są to dwa kluczowe resorty, które przygotowują tego rodzaju wizyty głowy państwa. Od półtora miesiąca nie uzyskałem odpowiedzi na najbardziej proste pytanie po katastrofie, a mianowicie, w jakim trybie i kiedy zapadła w Polsce decyzja o wyborze pozycji prawnej Polski w zakresie badań przyczyn katastrofy. Inaczej mówiąc, z czego skorzystał premier, z jakich analiz i rekomendacji przy przyjęciu wariantu obserwacyjno-akredytowanego dla naszego kraju, czyli tylko roli obserwatora, którym z pozycji Polski jest pan Edmund Klich. Dlaczego, na przykład, nie wybrano rozwiązania wspólnej komisji polsko-rosyjskiej, która jest wpisana jako zasada do porozumienia między ministrami obrony, a o czym dowiedzieliśmy się dopiero dzięki publikacjom medialnym.

Złożył Pan w tej sprawie interpelację do premiera. Uzyskał Pan już odpowiedź?
– Stawiam tam pytania dotyczące toczącego się w Polsce śledztwa. Pojawia się problem: na bazie jakich materiałów procesowych będą pracowali polscy prokuratorzy i co będą oceniali, bo grozi nam, że z prokuratury może zrobić się tylko takie biuro tłumaczeń i analiz rosyjskich dokumentów. Przygotowuję też inne wystąpienia. Odpowiedzi premiera spodziewam się za dwa tygodnie. Chciałem odczekać z pytaniami pewien symboliczny czas, ale teraz minęły już dwa miesiące, dlatego można pytać o informacje podstawowe, które powinny udzielać odpowiedzi na pytania o zaniechania ze strony MSZ czy MON, kwestie wyszkolenia załogi, pogody, akcji ratowniczej itd.

Pyta Pan także, czy rząd planuje zlecenie dodatkowych ekspertyz takim organizacjom europejskim, jak: Eurocontrol (Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej) lub EASA (Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego).
– Postawiłem takie pytania, ponieważ poziom minimum ustaleń to ustalenia komisji Polski i Rosji. Polska strona jest członkiem obu agencji i dziwię się, dlaczego nasz kraj nie korzysta z tego wsparcia eksperckiego. To zapewniałoby dodatkowy obiektywizm ekspercki i stawiałoby bardzo wysokie wymagania wszelkim analizom na ten temat.

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s