A jeśli to nie gafy?


Poniedziałek, 14 czerwca 2010

Z Antonim Macierewiczem (posłem PiS), szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego w latach 2006-2007 i ministrem spraw wewnętrznych w latach 1991-1992, rozmawia Paweł Tunia

Bronisław Komorowski zapowiedział „przygotowywanie strategii naszego wyjścia z NATO”. Uznano to za wpadkę. Kandydat na najwyższy urząd w państwie może pozwolić sobie na tego typu lapsusy?
– Pan marszałek Komorowski, gdy rozpoczynał swoją rządową karierę polityczną, związany był z formacją, która bardzo ostro krytykowała stanowisko rządu Jana Olszewskiego dążące do wejścia do NATO na początku lat 90. Tych pomyłek, wpadek, błędów, wypowiedzi wskazujących na brak kompetencji jest bardzo dużo, ale w tym przypadku zastanawiam się, czy pan marszałek nie powiedział jednak tego, co naprawdę myśli. Być może było to niezręczne z punktu widzenia zewnętrznej kampanii, jaką prowadzi PO, która nie chce skonfliktować się otwarcie z NATO. Być może jednak jest taka część PO związana z różnymi środowiskami postkomunistycznymi, która tak naprawdę chciałaby się wycofać z NATO i pan marszałek trafnie oddał jej intencje. Ja bym bardzo poważnie traktował tę wypowiedź w sprawie NATO, dlatego że są takie środowiska postkomunistyczne, które bardzo zdecydowanie są przeciwne NATO i specjalnie tego nie ukrywają, a przecież pan marszałek tego nie sprostował, prostują to różni dziennikarze. Mówią, że to z pewnością gafa, ale ja nie słyszałem wypowiedzi ani sztabu, ani samego pana marszałka, który powiedziałby: przepraszam, pomyliłem się. Możliwe jest także, że rzeczywiście się pomylił. Kampania jest męcząca, skoro więc codziennie się zdarza, to mogło się zdarzyć i tym razem, ale jeśli tak jest, to jest to sprawa tak poważna i zasadnicza, że musi być wyjaśniona. To jest za poważna sprawa, on pełni obowiązki prezydenta, to nie jest człowiek, który może sobie pozwolić na nieodpowiedzialności, więc on albo jego sztab powinni to wyjaśnić.

A może w ten sposób marszałek wysyła swego rodzaju sygnał do środowisk zainteresowanych takim wariantem?
– Ostatnio ukazał się duży wywiad z panem Markiem Dukaczewskim, byłym szefem WSI, który jednoznacznie powiedział, że całe WSI popierają Komorowskiego. Te związki więc są jasne, a to nie jest środowisko, które było kiedykolwiek przychylne NATO, raczej odwrotnie.

Te „wpadki” marszałka mają jakieś znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski?
– Sprawa łupków jest niesłychanie poważna. Jest to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale jest to kwestia fundamentów dobrobytu. Przecież przed Polską otwiera się naprawdę wielka perspektywa możliwości rozwoju gospodarczego związanego z eksploatacją tego gigantycznego bogactwa energetycznego i my nie możemy sobie pozwolić, aby to zmarnować, tak jak zmarnowano polski przemysł, polskie stocznie i huty. W sprawie łupków też nigdy pan marszałek nie sprostował swojego stanowiska i jest to rzecz niesłychanie niepokojąca. Czy mamy rozumieć, że on podtrzymuje swoje stanowisko i że nie chce eksploatować tego bogactwa, że woli kupować gaz, by polskie pieniądze płynęły do rosyjskiego skarbca i byśmy nie korzystali z polskiego gazu? To są sprawy zasadnicze. Jeśli pan marszałek myli Wikipedię z Konstytucją, to jest to kompromitujące, ale może doradcy w odpowiednim momencie wskażą mu odpowiedni dokument. Jeśli mówi, że Norwegia należy do UE, to też można z tym jakoś sobie poradzić. Jednak w przypadku wypowiedzi na temat gazu łupkowego czy NATO to są to sprawy zasadnicze i nawet jeżeli była to pomyłka, to ona musi być sprostowana przez niego lub jego sztab, a nie przez przyjaznych mu dziennikarzy. Jeśli natomiast nie jest sprostowana, to musimy przyjąć, że wyraża to jego stanowisko jako kandydata na prezydenta i powinniśmy jako społeczeństwo się do tego ustosunkować.

Sugeruje Pan, że jest lobby, któremu wypowiedzi Komorowskiego są jak najbardziej na rękę?
– Wiemy, że Gazprom rozwija wielką kampanię udowadniającą, że gaz łupkowy niszczy środowisko naturalne. Tutaj pan Komorowski dokładnie powtórzył tę samą argumentację, która jest fałszywa. Jeśli on jako wpływowa osoba w państwie rzeczywiście chciałby z tego rezygnować, miałoby to dla Polski katastrofalne konsekwencje. Powtórzyłaby się zapaść węglowa z czasów, kiedy przestawialiśmy całą energetykę na gaz, tylko dlatego żeby kupować gaz z Rosji, a zamykać polskie kopalnie i nie rozwijać technologii gazowania węgla. Teraz okazuje się, że mamy największe złoża gazowe w całej Europie i możemy w perspektywie czasu wręcz konkurować w dostawach gazu z Rosją, możemy z tego czerpać gigantyczne korzyści dla polskiego rozwoju gospodarczego i naszej pomyślności, a tutaj dowiadujemy się, że kandydat PO na prezydenta chce to zmarnować tylko dlatego, żeby Rosja zarabiała na naszych potrzebach energetycznych i odkręcała lub zakręcała nam kurek w zależności od swojej woli. Mamy prawo oczekiwać od pana marszałka wyjaśnienia tych kwestii.

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik

Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s