Polaczek pyta po raz szósty


Czwartek, 24 czerwca 2010

Utrudniony dostęp do dokumentów z rosyjskiego śledztwa, zeznań świadków, a także ustaleń i dowodów rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego każe powrócić do pytania, czy obrany sposób współpracy ze stroną rosyjską był właściwy. W ocenie posła Jerzego Polaczka, prezesa Polski Plus i byłego ministra infrastruktury, wątpliwości jest więcej, a dotyczą one m.in. zagadnień związanych z przygotowaniem i zabezpieczeniem kwietniowej wizyty prezydenta RP w Katyniu. W tym tygodniu poseł skieruje już szóstą interpelację związaną z tragedią pod Katyniem, w której będzie chciał poruszyć kwestie klasyfikacji smoleńskiego lotniska i przyczyn zbyt długiej reakcji służb ratowniczych.

Jeszcze w tym tygodniu Jerzy Polaczek, prezes Polski Plus, skieruje do premiera Donalda Tuska interpelację związaną z przygotowaniem wizyty prezydenta RP w Katyniu. Będzie to już szóste takie wystąpienie posła.

Chcę opisać różne aspekty dotyczące lotniska w Smoleńsku. Mam tu na myśli kwestie np. klasyfikacji tego lotniska, jego wyposażenia, służb ratowniczych, jakie tam były lub nie. Chcę dopytać o tę 15-minutową „dziurę czasową” od katastrofy do podjęcia działań ratowniczych – poinformował.

Jak zauważył poseł, w Polsce na lotnisku międzynarodowym dojazd służb ratowniczych do pasa startowego to kwestia trzech minut od momentu „naciśnięcia guzika” przez służby ruchu lotniczego. W tym świetle doświadczenia smoleńskie wymagają wyjaśnień.

Poseł chce także jasnej informacji o tym, w jakim stopniu współpraca ze stroną rosyjską wpływa na polskie śledztwo – na ile wojskowa prokuratura podejmuje własne działania, a w jakim zakresie pełni tylko funkcję „biura tłumaczeń” rosyjskich dokumentów. Wątpliwości jest wiele, bo w ocenie posła wciąż nie wiemy, by przesłuchane zostały osoby odpowiedzialne po stronie rosyjskiej za przygotowanie i zabezpieczenie wizyty; brakuje też m.in. zapisów rozmów z wieży kontroli lotów z ostatnich dramatycznych minut lotu.

Zdaniem Jerzego Polaczka, mimo upływu 2,5 miesiąca od katastrofy smoleńskiej do dzisiaj brakuje jasnych odpowiedzi na pytania dotyczące m.in. sposobu przygotowania i zabezpieczenia kwietniowej wizyty Lecha Kaczyńskiego. Prezes Polski Plus chce także poznać szczegóły związane z realizacją prezydenckiego lotu przez podległy MON 36. specpułk oraz zbadać niektóre kwestie związane z wyszkoleniem załogi.

Kolejna interpelacja skierowana do prezesa Rady Ministrów dotyczy oceny sposobu realizacji wizyty w Katyniu przez służby podległe premierowi. To m.in. kwestie dotyczące zabezpieczenia wizyty przez Biuro Ochrony Rządu i dokonania (czy też zaniechania) przez BOR oceny ryzyka wynikającego z braku podstawowych dokumentów i danych. Poseł chce także wiedzieć, jakie przepisy miały zastosowanie w stosunku do lotów w dniach 7 i 10 kwietnia br. na lotnisko Smoleńsk Siewiernyj.

O niektóre kwestie możemy zapytać MON, MSZ i dla porządku domagać się podstawowych informacji dotyczących choćby tego, kiedy zapadła decyzja o wyborze przez Polskę drogi prawnej w kwestii wyjaśniania przyczyn tej katastrofy. To jest fundamentalne pytanie, na które dwukrotnie ministrowie nie potrafili udzielić jednoznacznej odpowiedzi – podkreślił poseł.

W swoim wystąpieniu Jerzy Polaczek zauważył, że Rzeczpospolitą Polską oraz Federację Rosyjską wiąże porozumienie ministrów obrony z 1993 roku, które określa, iż w przypadku zaistnienia incydentów lotniczych w przestrzeni powietrznej obu państw ich wyjaśnianie prowadzone będzie wspólnie przez właściwe organa polskie i rosyjskie.

Tymczasem w przypadku tragedii smoleńskiej strony uzgodniły, że będą posługiwać się zapisami konwencji chicagowskiej. Dlatego poseł chce, by premier Donald Tusk wyjaśnił, czy zwracał się m.in. do szefów MSZ i MON o „analizę uwarunkowań faktycznych i prawnych dotyczących tego wypadku lotniczego wraz z rekomendacjami tych ministrów odnoszących się do wyboru przez Polskę pozycji prawnej naszego kraju w badaniu przyczyn tej katastrofy”.

W swoich wystąpieniach Polaczek zauważył też, iż w rozporządzeniu ministra obrony narodowej z 27 kwietnia 2010 roku zmieniającym rozporządzenie w sprawie organizacji oraz zasad funkcjonowania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego dodano zapis, który faktycznie dokonuje w sposób nieuprawniony zmiany zapisów ustawy Prawo lotnicze.

Te wystąpienia są pewną próbą usystematyzowania uwarunkowań prawnych i organizacyjnych dotyczących przygotowania wizyty prezydenta RP w Katyniu. Stawiam też tezę, że polska komisja badająca przyczyny kwietniowej katastrofy z ministrem Jerzym Millerem na czele została powołana bez podstawy prawnej – podkreślił.

Zdaniem posła, rozporządzenie nie może zmieniać przepisu ustawy i w przypadku potwierdzenia tych wątpliwości premier powinien rozważyć odwołanie szefa MON.

Marcin Austyn

Nasz Dziennik

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s