Rodziny pytają o wrak


Środa, 30 czerwca 2010

Władze polskie powinny podjąć działania zmierzające do przekazania naszemu krajowi szczątków prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem – twierdzi Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010 r. zrzeszające krewnych ofiar tej katastrofy.

Rodziny podkreślają, że choć upłynęły już trzy miesiące od katastrofy, to „śledztwo wyjaśniające jej okoliczności toczy się opieszale, z pogwałceniem wszelkich standardów, norm etycznych i humanitarnych”.

Jak powiedziała w „Aktualnościach dnia” Radia Maryja Jadwiga Gosiewska, matka posła Przemysława Gosiewskiego, początkowo prokuratura informowała rodziny ofiar, że wystąpiła z wnioskiem o wydanie wraku samolotu. Jednak później się okazało, że tego nie zrobiła. – Prosiliśmy prokuraturę o wyjaśnienie, czy zwróciła się o przekazanie szczątków samolotu. Początkowo, żeby nas uspokoić, powiedziano, że tak. W końcu, jak dowiedziała się jedna z pań, okazało się, że prokuratura tego nie zrobiła – podkreśla Gosiewska.

Dlatego stowarzyszenie zwróciło się z apelem do premiera Donalda Tuska i prokuratury wojskowej o „podjęcie działań mających na celu niezwłoczny zwrot dowodów rzeczowych w postaci szczątków samolotu Tu-154”. Bliscy ofiar tragedii smoleńskiej podkreślają, że „szczątki te mają istotne, a być może decydujące znaczenie dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy”.

Jeden z członków stowarzyszenia Andrzej Melak, brat zmarłego Stefana Melaka, prezesa Komitetu Katyńskiego, podkreśla, że zbadanie szczątków samolotu „przyczyni się również do weryfikacji czy wręcz wykluczenia niektórych wersji kryminalistycznych stworzonych w toczącym się postępowaniu karnym, co pozwoli na szybsze ustalenie przyczyn katastrofy”. Rodziny skupione w nowo powstałym stowarzyszeniu podkreślają, że będą walczyć o ujawnienie całej prawdy o okolicznościach katastrofy. – Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to walka łatwa, ale też wiemy, że nie możemy jej nie podjąć z poczuciem walki o prawdę – podkreśla Magdalena Merta, wdowa po Tomaszu Mercie, wiceministrze kultury. Podkreśla, że rodziny sprzeciwiają się wszelkim próbom utajniania. – Chcemy zadawać głośno pytania, by nie zamykano nam ust. Co tam jest do ukrycia, że nie wpuszcza się polskich archeologów? – pyta Merta. – Będziemy chcieli ekshumować, przynajmniej niektórzy, naszych bliskich. Sporo rodzin ma wątpliwości, czy pochowano właściwe osoby – dodaje, zwracając uwagę, że Rosjanie nie chcieli honorować polskich próbek DNA. – Uważamy, że mamy pełne prawo pytać, czy ich zabito, bo to my cierpimy i to my po nich płaczemy – stwierdziła wdowa po wiceministrze kultury. Również Jadwiga Gosiewska uważa, że jest wiele elementów świadczących, że nie był to zwykły wypadek spowodowany zbiegiem szeregu nieszczęśliwych okoliczności. – Prezydent Lech Kaczyński był jednym z najsilniejszych obrońców interesów narodowych i trudno uwierzyć w śmierć najważniejszych osób w państwie tylko z powodu nieszczęśliwych okoliczności – ocenia.

Melak podkreśla, że pytania, co tam się stało i czy władze polskie będą dążyły do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej tragedii, są „fundamentalnymi pytaniami” dla wszystkich rodzin ofiar.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s