Spekulacyjna bańka wyborcza


Jerzy Bielewicz, unicreditshareholders.com, 05-07-2010 15:08

W polityce tak jak w świecie finansów często mamy do czynienia ze sztucznym pompowaniem wyników. Balon wyborczy Komorowskiego i PO został nadmuchany do granic wytrzymałości.
Komorowski i PO nie powinni wygrać tych wyborów. Nie powinni z powodu afer stoczniowej i hazardowej, powodzi i obojętności rządzących, katastrofy smoleńskiej i obnażonej słabości państwa. Nie powinni, bo sam kandydat PO nie dorósł do tej funkcji.

Dlaczego zatem Komorowski i PO wygrali?

Dla rządzącej partii te wybory były kwestią życia i śmierci. Przegrana oznaczała koniec koalicji z PSL, nieprzejednaną niechęć SLD oraz ożywienie upiora komisji śledczych. Co więcej, następstwem wygranej Kaczyńskiego byłaby również zmiana pokoleń w krajowej polityce. Młode wilczki w głównych partiach zgodnie dążyły do wypchnięcia z kręgów decyzyjnych resztki dinozaurów z epoki okrągłego stołu.

Przegrała w tych wyborach Polska. Establishment III RP, który napompował do granic wytrzymałości bańkę wyborczą Komorowskiego, bez opamiętania sprzedawał papkę wyborczą pt. „bój się kaczyzmu”. Bez skrupułów posunięto się do manipulacji wyborczych w rodzaju sondaży PBS DGA dla „Gazety Wyborczej” w przeddzień pierwszej tury wyborów. Mówiąc krótko, układ III RP gra jak hazardzista, który po każdej przegranej podwaja stawkę, by wyjść z długów.

Nieczyste wyborcze zagrywki stawiają pod znakiem zapytanie rzetelność samych wyborów. Wątpliwości i pytania nie powinny zostać bez odpowiedzi. Przede wszystkim budzi zastrzeżenia rozluźnienie dyscypliny wyborczej. Prawo do głosowania zapewnia łatwy do powielenia dokument z miejsca zamieszkania. Ostrzeżeniem był już sławetny nadmiar kart do głosowania w Komisji Wyborczej w Brukseli. Między bajki należy włożyć również tzw. „państwowość” Komisji Wyborczej. Organ ten zatrudnia prywatne firmy do przekazywania i kontroli wyników wyborczych. Sama Komisja nie ma środków i mocy sprawczej, by wyniki wyborów samodzielnie zweryfikować. Co jeśli właściciel prywatnej firmy zatrudnionej przy wyborach zainteresowany byłby wygraną wyłącznie jednej ze stron? Czy nad casusem Gazeta Wyborcza/PBS DGA/DGA można przejść do porządku, jeśli DGA realnie wpłynęło na wynik pierwszej tury, a jednocześnie robi ze Skarbem Państwa interesy życia?

W polityce tak jak w świecie finansów mamy do czynienia ze sztucznym pompowaniem wyników. Balon wyborczy Komorowskiego i PO został nadmuchany do granic wytrzymałości. Wkrótce pęknie ze względu na mizerię finansów publicznych. Czy gotowi jesteśmy sprostać nadchodzącemu wyzwaniu? Czy tonący w długach establishment III RP znowu podwoi stawkę?

Jerzy Bielewicz
Stowarzyszenie „Przejrzysty Rynek”, Gazeta Polska

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s