„Trumna prezydenta leżała w błocie”


pmaj 14-07-2010, ostatnia aktualizacja 14-07-2010 00:04

– Premier pokazywał swoją rozpacz i ból, a parę metrów dalej, na błocie, na zwykłej czarnej folii, zostawił ciało prezydenta Rzeczpospolitej w ruskiej trumnie – mówi o wydarzeniach z 10 kwietnia polityk PiS Joachim Brudziński

Poseł PiS skierował w TVN 24 pod adresem Donalda Tuska szereg zarzutów odnoszących się do zachowania premiera po katastrofie smoleńskiej. Brudziński był wśród osób towarzyszących Jarosławowi Kaczyńskiemu w podróży do Smoleńska 10 kwietnia wieczorem.

– Nie mówiłem tego od 10 kwietnia, ale dzisiaj chcę to bardzo powiedzieć. Premier polskiego rządu, który pojawił się na miejscu tragedii, który urządzał sobie wyścigi z tym autokarem, którym jechaliśmy tam na miejsce, którego najbliżsi współpracownicy, wiem to od osób, które zabezpieczały całe to miejsce z ramienia kancelarii prezydenta, zadali pytanie, którym wejściem będzie wchodził „Kaczor”. odpowiedź: „Tym? To my spiep… tamtym” – powiedział Brudziński.

Stwierdził też, że „półtorej godziny Putin ze swoimi służbami oszukiwał Jarosława Kaczyńskiego, że będzie mógł zabrać ciało prezydenta Rzeczpospolitej prywatnym samolotem wynajętym przez przyjaciół pana premiera do Polski”. – Nie pomyślał o tym urzędujący premier – mówił Brudziński.

Brudziński bardzo negatywnie ocenia uścisk Tuska z rosyjskim premierem Władymirem Putinem. – Padał deszcz, ściskał się pod namiotem i w świetle kamer pokazywał swoją rozpacz i ból, a parę metrów dalej, na błocie, na zwykłej czarnej folii, zostawił ciało prezydenta Rzeczpospolitej w ruskiej trumnie i nie pomyślał o tym, żeby w tym autokarze, którym ścigał się z bratem prezydenta, przywieźć żołnierzy Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, nie pomyślał o tym, żeby zażądać od Putina, aby nad ciałem prezydenta Rzeczypospolitej został rozpostarty namiot, nie pomyślał o tym żeby doprowadzić do tego żeby ciało prezydenta wróciło do Polski i w polskiej trumnie, nie jest godzien mojego szacunku. I tylko tyle i aż tyle – mówił.

O wypowiedź Brudzińskiego pytany był we wtorek w TVN24 minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Zaznaczył, że jedną z pierwszych decyzji premiera Tuska było zaproponowanie wspólnego wyjazdu na miejsce katastrofy do Smoleńska.

– Jeżeli słyszę takie zdanie, że zwłoki leżały na miejscu katastrofy przykryte folią – i to już mówię jako były prokurator generalny – to ja rozumiem, że ktoś może nie znać tych procedur, bo procedury – i one obowiązują wszystkich prokuratorów i polskich i rosyjskich – są takie, że po katastrofie, jeżeli dochodzi do takiego zdarzenia, zwłoki są obfotografowywane, jest sporządzany szkic sytuacyjny, nie można ich ruszyć do momentu, kiedy przyjeżdża lekarz – chociaż wiadomo, że te osoby nie żyją stwierdzający zgon i dokonuje wstępne oględziny zwłok – powiedział szef resortu sprawiedliwości.

Odnosząc się do stwierdzenia Brudzińskiego, że premier nie pomyślał, by zabrać do Smoleńska żołnierzy Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, Kwiatkowski powiedział, że do samolotu rządowego „zabierano prokuratorów i ekspertów, którzy tam na miejscu mieli przeprowadzać badania”.

PAP, Rzeczpospolita

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s