Wybuchła BOMBA? Media okłamują także CIEBIE!


25 Wrzesień 2010 @ 11:08

Chiński Dongguan Times przygotował specjalne okładki.

Sprawa smoleńska tym razem także od strony manipulacji, jaka się teraz dokonuje. Oto bowiem część zatroskanych obywateli zbiera podpisy, pod swoją inicjatywą, i chce oddać śledztwo w sprawie smoleńskiej w ręce… globalistów z USA. Z deszczu pod rynnę. To już więcej wyjaśniają nam te perfidnie sfałszowane stenogramy z Rosji. A dlaczego? Zaraz wyjaśnię. Dodatkowo, w tym tekście także inne fakty i kontrowersje.

———————————————–

Spis treści tego tekstu:

1. Globalizm a Smoleńsk ? czyli dlaczego nie powinniśmy oddawać śledztwa w ręce USA i Izraela.
2. Kolejne nowe video! Tym razem wrak Tupolewa z bliska. Demaskuje także kłamstwo Rosjan o tym, iż wrak ten jest odpowiednio ochraniany / pilnowany.
3. Reportaż Misja Specjalna z dnia 21 września 2010. Ujawnia on skandale związane z niszczeniem materiałów dowodowych przez rosyjskie służby i nowe, niepublikowane nagrania.
4. Całkiem nowe nagranie, przedstawiające na pierwszym planie szczątki łudząco podobne do elementów naszego Tupolewa, zaś na drugim planie… inny samolot który wylądował w jednym kawałku, w lesie. (przypomnienie z poprzedniego tekstu)
5. Wypowiedź uznanego polskiego eksperta od spraw lotnictwa i badania wypadków lotniczych. (przypomnienie z poprzedniego tekstu)

———————————————–

1. Globalizm a sprawa smoleńska. Czyli dlaczego oddanie śledztwa w ręce globalistów z osi Izrael – USA jest błędem? Zacznijmy od początku. Otóż środowisko Gazety Polskiej rozpoczęło akcję zbierania podpisów:
cyt:  Środowisko ‘GP’ rozpoczyna akcję zbierania podpisów pod ‘Petycją do Kongresu USA ws. katastrofy pod Smoleńskiem’.

Jest nas osiem milionów – obywateli Polski, którzy znają swoje prawa i żądają wyjaśnienia katastrofy pod Smoleńskiem. W petycji zwracamy się do Kongresu USA o pomoc i udostępnienie informacji, które pomogą międzynarodowej komisji wyjaśnić przyczyny tej strasznej tragedii. Zrobimy wszystko, żeby przekonać rząd USA do udzielenia nam prawnej i merytorycznej pomocy potrzebnej do wyjaśnienia tego największego powojennego dramatu, jaki spotkał Polskę.
Link tutaj

Zacznijmy od tego, iż według wielu niezależnych publicystów to właśnie USA i tamtejsza finansjera z Wall Street odpowiada za katastrofę smoleńską. Finansjera ta i w dużym uproszczeniu ? tamtejszy system bankowy, straciłby ogromne pieniądze w wyniku decyzji zmarłego pod Smoleńskiem Prezesa NBP pana Skrzypka. Chodziło o ogromne pieniądze, w tym: ponad 20 miliardów dolarów tzw elastycznej linii kredytowej od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Kolejne sumy mógł stracić miliarder i jeden z głównych architektów nowych czasów, George Soros. Kluczową sprawą jest też fakt, iż Sławomir Skrzypek nie chciał oddać w ręce rządu PO rezerwy z NBP. Rezerwa ta, po katastrofie smoleńskiej, została wykorzystana żeby załatać ogromną dziurę budżetową. Jedną z pierwszych decyzji nowego prezesa NBP tuż po wydarzeniach smoleńskich, było właśnie anulowanie decyzji p. Skrzypka. Kredyt w wysokości 20 miliardów dolarów został więc zaciągnięty na bardzo niekorzystnych warunkach.

O koncepcjach katastrofy smoleńskiej i kto może ewentualnie za nią odpowiadać, pisałem w tym tekście – link tutaj

Wśród przytaczanych przeze mnie opinii wyróżnia się opinia dziennikarki Jane Burgermeister, która obciąża odpowiedzialnością właśnie elity finansowe i polityczne USA i Izraela. Dlatego wydaje mi się kpiną być oddawanie najważniejszego śledztwa w historii powojennej Polski w ręce wielkiego brata zza oceanu. Albo jest to skrajna naiwność, albo jest to celowe działanie agentury wpływu, w tym agentury CIA i Mossadu, aby poszczuć Polaków na Rosję. Nie wiem jaki byłby cel takiego działania, jednym z nich może być:

  • tuszowanie samej sprawy smoleńskiej;
  • zrzucenie całości odpowiedzialności na Rosję;
  • wywołanie niepokojów i zamieszek, być może wojny (historia zna przypadki, gdy po takich wydarzeniach wybuchały wojny);
  • rozpoczęcia nagonki na samą Rosję w zemście za rosyjskie zbrojenia Iranu (wtedy jastrzębie z USA miałyby kolejny powód dla inwazji na Iran, i moralne usprawiedliwienie).

Szkoda tylko, że wielu patriotów daje się wciągać w takie gierki, wynikające albo z niewiedzy, albo z działań agentury. Niewłaściwym jest stwierdzenie części środowisk patriotycznych, że tylko Rosja i polska agentura byłego WSI maczała palce w wydarzeniach z 10 kwietnia, a USA nam teraz pomogą. Otóż nie pomogą nam, nikt nam nie pomoże. Śledztwo musimy przeprowadzić sami, ale bez zbudowania państwa od podstaw jest to niemożliwe. Wiele szans zostało już zaprzepaszczonych, jednak istnieją wciąż pewne dowody rzeczowe, np czarne skrzynki czy sam wrak samolotu (o nim pod koniec tekstu).

Akcję zbierania podpisów i przy okazji akcję kreowania wiernopoddańczej postawy wobec USA prowadzi portal niezalezna.pl. Pytam, jaka to ‘niezależna’ strona, jak nie zdaje sobie sprawy z tak prostych faktów? I dlaczego portal ten z góry zakłada, że winna jest tylko Rosja i koniec? Przecież taki sam schemat wdrożyły media korporacyjne: od razu założyły, że winien jest Prezydent i / lub piloci.

Coraz częściej mam wrażenie, jakoby portal ten wypełniał znaną wśród agentury wpływu strategię tzw ‘opozycji kontrolowanej’, polegającą na ‘słusznym’ kierunkowaniu prądów opozycyjnych i także ‘słusznym’ kanalizowaniu innych, niewygodnych. Zawsze prawdziwa opozycja, sam fakt jej powstania jest ogromnym zagrożeniem dla oligarchii skupionej na trwaniu status quo. Dlatego taka oligarchia podstawia swoich ludzi w to miejsce ideowe, gdzie zwyczajowo powinna znajdować się opozycja. Ci ludzie, udający opozycję, tak naprawdę zajmują się ośmieszaniem opozycyjnych idei (jest to usłużnie wzmacniane przez korporacyjne media) i kanalizowaniem tych najbardziej niewygodnych dla oligarchii opinii, inicjatyw. Tak załatwiono dawną Solidarność, w dużym uproszczeniu.

Wkleję wam rozsądny komentarz internauty Maksa na ten temat.
Cyt:
21-09-2010 12:00 Maks: Scenariusz dawno napisany
Od pierwszego komunikatu radiowego z 10 kwietnia, byłem przekonany, że katastrofa pod Smoleńskiem to zamach na prezydenta RP, a sprzeczne doniesienia płynące wtedy z Rosji tylko mnie w tym odczuciu utwierdzały. Dzisiaj wszystko co dzieje się w śledztwie zarówno ze strony rosyjskiej jak i polskiej, wskazuje z 300 procentową pewnością, że w Smoleńsku dokonano egzekucji na 96 wybitnych Polakach. Jest pewne, że to czego jesteśmy świadkami od wielu miesięcy jest niczym innym jak realizacją makabrycznego planu, napisanego znacznie wcześniej przez ruskich specjalistów od brudnej roboty, przy wydatnej pomocy skundlonej części polskiej elity władzy. (…) Dodatkowo, przerażające jest również to, na co wskazuje wiele faktów, że nasi zachodni ?przyjaciele? z UE i USA, od samego początku wiedzieli co tak naprawdę wydarzyło się na rosyjskim lotnisku 10 kwietnia. Nawet przynależność do sojuszu wojskowego NATO, nie spowodowała ostrej i zdecydowanej reakcji ze strony zachodnich sojuszników. To chyba takie małe ‘deja vu’ z 39 roku. (…) Gdyby jednak Amerykanie podjęli jakieś działania, musimy się liczyć z tym, że tak jak ruscy markują prowadzenie śledztwa, to tak samo nasi amerykańscy ‘przyjaciele’ mogą udawać pomoc w ustaleniu prawdziwych przyczyn katastrofy. Ja osobiście nie widzę bowiem powodu dla którego ktokolwiek na świecie – w tym również USA – miałby wystąpić przeciwko Rosji. Nikt na świecie nie kiwnął i nie kiwnie małym palcem w bucie, by zepsuć tak wspaniały plan. (..)

Link do komentarza tutaj

List otwarty Zygmunta Wrzodaka do Antoniego Macierewicza, cyt:

‘Panie Macierewicz, niech Pan grzecznie poprosi panów Kinga i Kuschnera aby ci zbadali zamach na WTC. Niech ci panowie odpowiedzą, dlaczego zostały zburzone dwa budynki WTC wraz z żywymi ludźmi oraz trzeci 37 piętrowy należący do CIA, która udokumentował ponad 50 – letnią pracę na giełdzie NY przy Word Street. Niech ci panowie wyjaśnią, gdzie jest złoto zdeponowane w siedmio piętrowych piwnicach pod budynkami WTC o wartości 167 mld $, dlaczego budynki WTC tuż przed zamachem zmieniły właścicieli wraz z wysokością ubezpieczeń od zamachów, kiedy i kto zaminował budynki WTC, dlaczego ci niby zamachowcy, którzy uprowadzili samoloty żyją sobie dobrze w swoich krajach, gdzie są szczątki samolotu, który uderzył w budynek pentagonu, gdzie są szczątki samolotu który ,,spadł” w stanie Pensylwanii itd. Panie Pośle, w USA to gorszy system zła panuje jak u sowietów, każde zło które dotyczy życia ludzkiego wypływa z USA, tam ludzie stworzyli obrzydliwy system zła oparty na strasznej propagandzie, gdzie nie odróżnia się dobra od zła. Panie Antoni, niech Pan zabiera z mojej Ojczyzny tych Kuschnerów i jedzie z nim tam do systemu diabła, (…) a od naszego kraju łapy zbrukane krwią niewinnych ludzi tacy King i jemu podobnym neo – konserwatystom towarzyszom precz od mojej Ojczyzny Polski, ponieważ problemy nasze należy rozwiązywać samemu i w naszym kraju’.

Piotr Bein ripostuje: „podpisuję się obydwoma rękoma… Macierewiz musi odpowiedzieć przed polską opinią publiczną, dlaczego gra na rękę judeocentrykom w śledztwie 10 IV. Czyżby oni stali za zamachem, jak za 11 IX? Jeśli już, to niezależni Polacy powinni skumać się z ruchem „Prawda 11 IX” w USA,  jeśli sami nie potrafią dojść do prawdy 10 IV”.

Tutaj istnieje pewna kluczowa kwestia. W sprawie zamachu z 11 września 2001 roku wolno pisać, iż była to robota rządu USA we współpracy z Izraelem. Nie ma ograniczeń stawianych przez administratorów i moderatorów portali, i znajdujących się tam forów dyskusyjnych i platform blogowych. Zupełnie inaczej wygląda kwestia pisania o katastrofie smoleńskiej. Tutaj na portalach zasady są rygorystycznie przestrzegane, istnieje ścisły kanon poza który wyjść nie można.

Klasyczną myślozbrodnię popełniło Radio Maryja z okazji rocznicy 11.09. Powtórzyło ono syjonistyczne kłamstwa, jakoby zamachu na wieże WTC dokonali pastuchowie kóz z organizacji Al – Kaida, która de facto nigdy nie istniała. Nie chcę, i nie życzę sobie aby patriotyczne media powtarzały kłamstwa i propagandę syjonistów. To są nasze media, mieniące się tytułem mediów niezależnych. Taki tytuł to zaszczyt, który zobowiązuje. Mamy więc prawo wymagać od takich mediów dużo, dużo więcej niż od mediów tradycyjnych.

———————————————–

2. Kolejne nowe video. Przedstawia ono część elementów wraku rządowego TU 154 leżącego pod gołym niebem, już od pół roku. Co ciekawe, nie ma tam ani jednego fotela z wnętrza samolotu; wygląda to tak, jakby spadł samolot pusty w środku
A teraz przedstawię wam interesujący komentarz do tego filmu z mediów oficjalnych (link tutaj):
cyt:
‘W połowie września wrak sfilmowali z dalszej odległości reporterzy radia RMF. Zdjęcia robili też dziennikarze ‘Gazety Polskiej’. Szczątki nie były niczym przykryte, a do ogrodzenia można było bez problemu podejść, bo w pobliżu nie było żadnych żołnierzy.

Nie wiadomo, kto jest autorem filmu, który można znaleźć w jednym z serwisów oferujących użytkownikom miejsce na filmy. Opis jest w języku rosyjskim. Film nosi tytuł: ‘Tu-154 Szczątki samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem’.
Autor filmu jest kilka metrów od wraku. Widać szczegóły: rozłożone na betonowych płytach kilkumetrowe fragmenty samolotu. Na jednym z nich można odczytać fragment napisu: ‘Republic of Poland’.

I tutaj, czytelnicy, wychodzi kolejne kłamstwo, tym razem Rosjan. Otóż już w lipcu bądź sierpniu, po protestach naszych władz, rosyjskie władze zapewniały, że wrak TU 154 jest silnie chroniony i że nikt niepowołany nie ma do niego dostępu. Wypowiedzi medialne robiły celowo takie wrażenie, aby każdy się domyślił, że tam nawet mysz się nie prześlizgnie. Tymczasem okazuje się, że teren gdzie jest ten wrak nie jest w ogóle chroniony, zaś każdy może tam wejść i zrobić zdjęcia. Każdy może także wejść na niepilnowany teren i zabrać dowolny fragment rozbitego samolotu.
Pamiętam też, iż w tamtym czasie, czyli w lipcu bądź sierpniu było dużo medialnego hałasu o to, aby zabezpieczyć wrak Tupolewa przed np deszczem. Choćby przykryć go jakimś nakryciem. Jednak nawet tego nie uczyniono. Elementy samolotu rdzewieją, niszczeją, są zawilgocone.

———————————————–

3. Reportaż Misja Specjalna. W dniu 21 września wyemitowano specjalny reportaż misji specjalnej. Reporterzy dotarli do wielu niepokojących nagrań i faktów. Na jednym z nagrań widać oderwane skrzydło. Na innych nagraniach widać, jak rosyjscy funkcjonariusze tuż po katastrofie cięli szczątki piłami mechanicznymi, wywozili je w nieznane miejsca i wykonywali inne czynności, które w tej sytuacji były bardzo podejrzane. Niszczyli oni dowody rzeczowe, które mogły być kluczowe dla śledztwa.

Reporterzy ustalili, że rosyjscy śledczy w ogóle nie pytali mieszkańców okolicznych domostw o nagrania czy zdjęcia z miejsca tragedii. Ba, wielu okolicznych mieszkańców potwierdza to, że byli straszeni przez rosyjskie służby. Nakazywano im absolutne milczenie. Bardzo polecam to wydanie Misji specjalnej, gdyż są tam umieszczone nieznane dotąd nagrania wykonane tuż po katastrofie.

Link do całości materiału (25 minut) tutaj

Wadą tego reportażu jest to, iż kreuje on atmosferę nienawiści wobec Rosji i napiętnuje tylko działania rosyjskich specsłużb. A co z NATO, które nie kiwnie nawet palcem, by nam pomóc? Przecież jesteśmy członkiem tego sojuszu.
———————————————–

4. Mamy kolejne nagranie! Jest to bardzo ważny materiał, gdyż pochodzi on z pierwszych chwil po katastrofie. Został wyemitowany tuż po niej. Dlaczego te materiały są dla nas tak ważne? Ponieważ wtedy panował ogromny chaos informacyjny. Do opinii publicznej przedostawały się różne materiały, emitowano rozmaite urywki filmów video i zdjęć. Wtedy, w tym trudnym okresie gdy byliśmy wszyscy w szoku, nie istniało jeszcze coś takiego jak „wersja oficjalna”. Nie istniał jeden spójny system, podług którego media „informowały” społeczeństwo. Specyficzny język i polityczna poprawność uwzględniająca wydarzenia smoleńskie zaczęły się na dobre kształtować w mediach w dniach 11, 12, 13 kwietnia. Wtedy ja pisałem pierwszy, dość krótki tekst, nie wiedząc, że wezmę udział w wojnie informacyjnej, jaka się przetoczyła przez media, fora dyskusyjne, blogi. Wysłałem ten tekst do kilkudziesięciu osób, i potem umieściłem go na blogu, dodając do niego inne fakty będące „tabu” w mediach. To właśnie w tych pierwszych dniach Wiktor Bater z publicznej telewizji wypowiedział się, iż słyszał jeden bądź dwa silne wybuchy. Na drugi dzień ten sam człowiek przepraszał na przysłowiowych kolanach za to, że ośmielił się użyć słów: „to musiała być wielka eksplozja”. Wyglądał wtedy na przerażonego, pisałem o tym. Dziś po panu Wiktorze Baterze nie ma śladu w mediach.

I właśnie teraz taki kluczowy materiał wam udostępnię. Jest to krótki filmik z Zachodniego medium. Chodzi konkretnie o pierwsze ujęcie z kamery

Poniżej wklejam obrazek z tego ujęcia. Oto on:

Co możemy wywnioskować z powyższych materiałów? Po pierwsze, na filmiku widać, iż ujęcie z powyższego obrazka zostało nakręcone zapewne przez przypadek i przez przypadek dodane do gotowego materiału. Skąd ten wniosek? Gdyż na filmiku samo ujęcie zajmuje zaledwie sekundę czasu, podczas gdy znane wszystkim zdjęcia szczątków TU 154 są pokazywane dość długo i na różne sposoby.
Po drugie, na załączonym ujęciu na pierwszym planie widać czerwoną, urwaną część, która łudząco przypomina część kadłuba rządowego Tupolewa. Na drugim planie zaś, za drzewami, widać po prostu jakiś samolot! Samolot ten jest nienaruszony, widać, iż wylądował w jednym kawałku. Musi być to inny samolot niż nasz Tupolew, gdyż według wersji oficjalnej TU 154 rozbił się w drobny mak. Co w takim razie robił tam drugi samolot i dlaczego musiał lądować awaryjnie, w lesie? Czy miał te same problemy z naprowadzaniem na pas lotniska, co nasz samolot i rosyjski IŁ, który próbował bez powodzenia wylądować przed polskim samolotem? Warto tutaj przypomnieć, iż rosyjski IŁ miał to samo odchylenie w bok, i problemy z naprowadzeniem na pas lotniska.
———————————————–
5. Wypowiedź eksperta od spraw lotnictwa.
cyt:
„Gazeta Polska” publikuje pierwsze w polskiej prasie zdjęcie kokpitu Tu-154 po katastrofie.
Fotografię omawia Ignacy Goliński, były członek Komisji Badania Wypadków Lotniczych, pilot z 42-letnim stażem. 
?
Na zdjęciach, które zrobili reporterzy ?Gazety Polskiej?, widać, że komisja badająca przyczyny katastrofy nic nie zrobiła, wszystko ?poszło na żywioł?. Przyszli tam jacyś ludzie z grabiami, zgarnęli drobniejsze szczątki na kupę i zostawili, wrak samolotu załadowali na ciężarówkę i zrzucili z boku płyty lotniska. To, jak postąpiono z wrakiem polskiego samolotu, co widać na zdjęciach, to skandal, świństwo ? mówi ekspert.
Jak podkreśla, od samego początku nie wierzy, że to śledztwo wyjaśni przyczyny katastrofy.
Ignacy Goliński jest ekspertem prawa lotniczego. Będąc członkiem komisji badania wypadków, zbadał 25 proc. katastrof, jakie wydarzyły się w czasie jego pracy. Ma duże doświadczenie. Trudno mu ? jak mówi ? mimo ogromu zniszczeń, jaki widać na zdjęciach wykonanych przez redakcję, wypowiadać się na temat okoliczności tej katastrofy, ponieważ części wraku zostały przemieszczone.

?Jednak gdy patrzę na kokpit, który reporterom ?Gazety Polskiej? udało się sfotografować z bliska, a właściwie miazgę, jaka po nim pozostała, nie odważyłbym się powiedzieć: w tym samolocie na pewno nie było eksplozji. W swojej 42-letniej praktyce jako pilot, a potem członek Komisji Badań Wypadków Lotniczych, nigdy nie spotkałem się z samolotem, który byłby w tak strasznym stanie. A widziałem wiele samolotów po katastrofach.

Zastanawia mnie brak na zdjęciach szczątków samolotu trzeciego silnika. Silniki najczęściej zachowują się w całości, bo są zbudowane ze stali mocniejszej niż ta, z której powstają czołgi. Tu widać na jednej z fotografii tylko turbinę. Trzeci silnik powinien się zachować. Dziwne, że nie ma żadnych foteli, może je rozkradziono?
W lotnictwie używa się terminu ?twarde lądowanie? ? jeżeli w przyziemiającym się samolocie przeciążenie przekroczy 2 g, to przy twardym lądowaniu golenie podwozia, do którego umocowane są koła, powinny przebić skrzydła. Tu ? jak widać na zdjęciach ? tak się nie stało. Gdyby przyziemiając, samolot uderzył kołami w błotnistą glinę, powinno to spowodować urwanie kół. Tu koła nie urwały się od goleni.

Link do całości tutaj

To już nie są wypowiedzi zwolenników tzw „teorii spiskowych”. To wypowiedź uznanego eksperta od spraw lotnictwa, który przed laty w tym systemie pracował i widział wiele katastrof lotniczych. Warto tutaj dodać, że ten człowiek ryzykuje bardzo dużo wypowiadając tak niepoprawne politycznie słowa. Wypowiadający się w ten sposób eksperci, często pracujący także w Politechnikach, ryzykują pracę, dalszą karierę zawodową czy finansowanie / prowadzenie projektów akademickich. Wszak Polska lokalna to sitwa, kolesiostwo, koperta i rączka rączkę myje. To przecież wiemy wszyscy, bez względy na wyznawane przez nas opcje polityczne, i proszę, nie udawajmy, że jest inaczej.
Jednak ekspert i wielu blogerów nie zauważyło ważnej rzeczy. Otóż na pewno oglądaliście na popularnonaukowych telewizjach, np na Discovery, filmy dokumentalne na temat badań katastrof lotniczych. Pytanie podstawowe: co robią eksperci, gdy dojdzie do takiej katastrofy? Po pierwsze, KAŻDA, nawet najmniejsza część wraku takiego samolotu musi być znaleziona i złożona w chronionym miejscu (hangarze). Po drugie, gdy już wszystkie części są odnalezione, to sztab ekspertów przystępuje do bardzo żmudnej procedury odbudowy szkieletu samolotu z poszczególnych części. Robi się to po to, aby poznać przyczynę katastrofy. Takie rutynowe procedury są często pokazywane na tych filmach dokumentalnych. Widzimy wtedy, jak ekipa ekspertów miesiącami, część po części odbudowuje szkielet samolotu w ogromnym hangarze.

No i teraz zadajmy sobie pytanie: co jest nie tak jeśli chodzi o katastrofę smoleńską i wyżej podane informacje? To sprawa kluczowa. Po pierwsze, wiele tygodni po katastrofie rządowego Tupolewa szczątki samolotu, nieraz dużych rozmiarów, były znajdywane przez chodzących tam ludzi. Były one zabierane i przywłaszczane przez prywatne osoby, w różnych celach. Jedna z polskich gazet przywiozła do naszego kraju elementy kadłuba TU 154 w celu wykonania ekspertyz (o tym pisałem).

Szczątków polskiego samolotu po prostu nie wyzbierano, co jest karygodne. Zwieziono tylko te większe elementy i rzucono je na przestrzeń pod gołym niebem. Nie tylko nie przeprowadza się rekonstrukcji szkieletu samolotu, co jest chyba jakimś dziwnym precedensem. Wrak samolotu niszczeje, rdzewieje pod gołym niebem, na rosyjskiej ziemi i nic nie wskazuje na to, że Rosjanie przekażą nam ten wrak bądź przeprowadzą jakiekolwiek badania. Nie dziwi was takie postępowanie? Na logikę, chyba mamy prawo domagać się wypełnienia standardowych procedur przy tak ważnym śledztwie? Może inaczej: czego boją się badający tę sprawę? Czyżby obawiano się potwierdzenia tez pana Ignacego Golińskiego?

———————————

I coś na zakończenie:

alexirin.wordpress.com

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s