Protokoły są w aktach, i są dowodem


Środa, 24 listopada, Nr 274 (3900)

Z prof. Piotrem Kruszyńskim, karnistą z Uniwersytetu Warszawskiego, rozmawia Zenon Baranowski

Prokuratura wojskowa przyjęła jako wiążącą decyzję strony rosyjskiej uznającą za nieważne akta przesłuchań kontrolerów lotu ze Smoleńska, które w konsekwencji nie będą stanowiły materiału dowodowego w śledztwie smoleńskim, jak Pan to ocenia?
– Polski kodeks postępowania karnego nie przewiduje takiej możliwości, aby materiały z akt śledztwa wyłączać, unieważniać albo uznać je za niedopuszczalne. Chyba że wyraźnie złamano zakaz dowodowy. Natomiast wszelkie inne dowody zgromadzone w danej sprawie nie mogą być usunięte i muszą być brane pod uwagę.

Prokuratura powołuje się na konwencję strasburską o pomocy prawnej. Czy są tam podstawy do takiej decyzji…
– Moim zdaniem, takich podstaw nie było. Konwencja strasburska nie ma tutaj zastosowania. Śledztwo w sprawie katastrofy prowadzi prokuratura rosyjska, ale odrębne postępowanie na terenie Polski prowadzi także polska prokuratura stosująca się do polskiego kodeksu postępowaniu karnego, który nie przewiduje możliwości wyłączania akt. Uważam, że to jest jakiś kardynalny błąd prokuratury.

Prokurator Ireneusz Szeląg powiedział, że te protokoły przesłuchań pozostaną w aktach, ale nie będą brane pod uwagę przy wnioskowaniu przez prokuratorów…
– To jest jakiś absurd – protokoły pozostaną w aktach, a nie będą brane pod uwagę – albo coś jest w aktach, albo tego nie ma. Ten materiał jest w aktach sprawy i musi być wzięty pod uwagę. Niech prokuratorzy go ocenią.

Czy adwokaci mogą domagać się jednak uwzględnienia tych pierwotnych zeznań jako materiału dowodowego?
– Pełnomocnicy pokrzywdzonych powinni jak najbardziej protestować przeciwko pomijaniu tego materiału dowodowego i oczywiście domagać się wzięcia tych protokołów pod uwagę. Mają do tego podstawy, ponieważ – tak jak powiedziałem – jakiekolwiek wyłącznie z akt sprawy, czy też pomijanie, niedokonywanie oceny materiałów, które znajdują się w materiałach sprawy, jest nielegalne, sprzeczne z kodeksem postępowania karnego i nie może mieć miejsca.

Pewne zamieszanie w związku z protokołami zeznań rosyjskich kontrolerów następuje praktycznie od samego początku śledztwa. Czy nie ma Pan wrażenia, że mamy tu do czynienia z pewną niedbałością lub wręcz niechlujstwem prokuratorów rosyjskich, którzy przecież doskonale znają niuanse swojej procedury i wiedzą, jak należy przesłuchiwać świadków…
– Nie chciałbym się wypowiadać na temat procedury rosyjskiej, w tym względzie nie jestem specjalistą. Ale jedno wiem – jeżeli oni byli przesłuchani, a akta zostały przekazane Polsce, to ich zawartość w całości musi być uwzględniana. Jednak ma pan rację, to na pewno świadczy o jakimś niechlujstwie prokuratury rosyjskiej, ale to nie jest, moim zdaniem, najważniejsze. Dla nas istotne jest, że to, co znajduje się w aktach sprawy, musi być materiałem dowodowym.

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik

 

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s