Naprowadzili ich na śmierć


18-01-2011
Nie ma już wątpliwości – ciężar winy pilotów, od 10 kwietnia 2010 r. sugerowany przez Rosjan i część polskich mediów, spada na kontrolerów z wieży w Smoleńsku. Ten wniosek płynie z konferencji komisji Jerzego Millera. Cały czas samolot był w innym położeniu, niż zapewniali naprowadzający. Piloci chcieli odejść. Nie zdążyli.

I najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego? W kokpicie cisza. W momencie uderzenia skrzydłem w brzozę pada żałosna i spóźniona komenda: „Horizont!” Kilka sekund wcześniej, drugi pilot mówi: „Nic nie widać”, dowódca załogi rzuca: „Odchodzimy”. Na 22 sekundy przed katastrofą. Ten wątek jest przedmiotem badań polskiej komisji.

Załoga była mądrzejsza niż wieża. W Smoleńsku od godz. 7 polskiego czasu posiadano wiedzę, że warunki na lotnisku są poniżej minimum. Polska delegacja o tym nie została poinformowana. Wniosek z tego płynie jasny: Rosjanie fałszowali dane meteorologiczne. Nie było mowy o żadnym lotnisku
zapasowym. Płk Krasnokutski bezprawnie rozmawiał z pilotami Tu-154 M. Naciski z Moskwy wydają się oczywistością. Nie ma też, co trzeba podkreślić, zdań o „debeściakach” ani „jak nie wylądujemy, to nas zabiją”. Nikt za dezinformację w mediach nawet nie przeprosi.

Dlaczego polska komisja tak późno reaguje na raport MAK? Jak odpowie na konferencję Moskwa? Czy chór dziennikarzy potrafi wskazać oczywisty błąd pilotów, skoro ujawnione rozmowy i rekonstrukcja lotu wskazują jasno, kto doprowadził do bezpośredniej przyczyny katastrofy, podając złe komendy?

Gazeta Polska

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s