Uraaaaa!


02.04.2011 21:02

To jeden z okrzyków, które każdy czerwonoarmista wydawał z siebie, gdy nacierał na wroga. Nastrój czerwonoarmijny w republice nadwiślańskiej narasta do tego stopnia, że zagony polskich czerwonoarmistów ledwie wytrzymują przed wymarszem, naostrzywszy i sierpy, i młoty, i kłonice, i sztychówki, i ozory, i co się tylko da. Nawet humoryści ryją na całe gardło ze śmichu z reakcyjnego karła, co sobie trumnami smoleńskimi wciąż pogrywa (http://www.newsweek.pl/multimedia/page/karykatura,Fotografie,Najnowsze,1/74430,3). Wciąż kontrrewolucyjny gad, hydra podła, łby swe podnosi i wojny domowej chce.

Tymczasem człowiek sowiecki chce już świętować i cara Putina nie tylko po rękach czy po stopach, ale i po innych częściach ciała z radości obcałowywać. Chce się bawić, jak za ZSSR się bawił – bo wtedy też była porządna zabawa – na wiecach, na pochodach, na czynach społecznych, na wycieczkach pracowniczych, na wieczorkach zapoznawczych, na wywczasach, na festiwalach w Kołobrzegu czy Zielonej Górze. Człowiek sowiecki chce sobie poskakać z radości, bo żyje mu się lepiej, a nawet weselej. Człowiek sowiecki swój rozum (albo z ruska „um”) ma i wie doskonale, że co powie jakaś moskiewska instytucja, to jest to tak, jakby sam car Putin powiedział. Kto tego nie poniał, niech się w tiurmie naprostuje.

Jednym więc zgodnym głosem z Kremlem mówią polscy prokuratorzy, którzy potrafią prowadzić śledztwo ws. katastrofy lotniczej bez analizy dowodów i przedstawiciele „komisji Millera”, którzy potrafią analizować spreparowane dowody, by dojść do prawdy (http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/komisja-millera–za-smolensk-odpowiada-wojsko,74648,1). Toż to majstersztyk. Czy to nie jeden z obiecanych, wyczekiwanych parę lat, cudów Tuska? Tak mi się wydaje. Może nie jest to druga Irlandia, tylko druga Białoruś. Ale zawsze coś.

Taki np. W. Maziarski, martwi się, że ktoś chce zabić pasażerów tupolewa „po raz drugi” (http://www.newsweek.pl/opinie/nie-zabijajcie-ich-po-raz-drugi,74662,1). Kto więc zabił ich po raz pierwszy? Odpowiedź już przyszła z Moskwy 10 Kwietnia: Karły reakcji. Dziś Maziarski ją powtarza w takich słowach: „Największą odpowiedzialność ponoszą ci, którzy dosiedli trumny Lecha Kaczyńskiego jak rumaka i szarżują na jej grzbiecie, próbując wygonić przeciwników z salonów władzy. Comiesięczne marsze przed pałac prezydencki w Warszawie odbywają się pod hasłem i pod pretekstem żałoby, ale tak naprawdę chodzi w nich o zadanie ciosu rywalom, zaś pamięć o ofiarach (i to nie o wszystkich, bo w gruncie rzeczy tylko Lech Kaczyński jest dla organizatorów ważny) ma być rodzajem tarana burzącego mur, za którym schronili się przeciwnicy.”

Tak właśnie myślą karły reakcji, które nie chcą wrócić do codziennego szarego życia w drugiej Białorusi. Słusznie więc piętnuje ich W. Maziarski i jemu podobni ludzie nowej, światłej epoki.

* * *

Na filmie „Czarny czwartek”, który miałem okazję jakiś czas temu oglądać, wielokrotnie słychać, jak Polacy na ulicach skandują jedno słowo. „Mor-der-cy!”.

Przez 21 lat neopeerelu słowo „Złodzieje!” należało do kanonu wystąpień ludzi protestujących na ulicach. Myślę, że wnet pod rządowymi budynkami, pod „komitetami” partii władzy, będzie słyszalne właśnie to słowo z grudnia 1970. „Mordercy”. Nie kieruję tych słów do W. Maziarskiego, bo on już dawno myśli po neosowiecku i mojego przekazu nie zrozumie. To znaczy, nie zrozumi.

http://tvp.info/informacje/polska/sledztwo-wykluczylo-zamach/4238807

freeyourmind.salon24.pl

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s