Katastrofa smoleńska: Zawinił jeden guzik?


15.04.2011, 09:04

Lot sprawnej maszyny Tu-254 M sprzed kilku dni – w którym symulowano zachowania samolotu w warunkach podobnych do tych z 10 kwietnia 2010 roku nad Smoleńskiem – nasunął zaskakujące wnioski. Okazało się, że nad Smoleńskiem mógł nie zadziałać jeden guzik…

„Nasz Dziennik” twierdzi, że podczas ostatniego eksperymentu, w którym testowano jak zachowują się tupolewy w sytuacjach ekstremalnych, piloci udowodnili coś bardzo ważnego dla śledztwa. Pokazali bowiem, że po włączeniu guzika „uchod”, maszyna powinna dać sobie radę nawet podchodząc do pasa lotniska pozbawionego systemu ILS i przy wyłączonej radiolatarni.

Z eksperymentu wynika, że podczas lotu na automatycznym pilocie, po naciśnięciu przycisku „uchod”, maszyna powinna odejść. Jednak 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku ten przycisk najwyraźniej nie zadziałał. „Nasz Dziennik” sugeruje, że piloci mogli go włączać. Gazeta powołuje się tu nawet na słowa Edmunda Klicha, który dowodził, że wciśnięcie guzika nie zostawia śladu w rejestratorach lotu.

Jednak cały czas trudno przesądzać o tym, dlaczego doszło do wypadku, pomimo tego, że pilot Arkadiusz Protasiuk działał zgodnie z procedurami.

Fakt.pl

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s